środa, 10 lutego 2010

Agata, SM, Karol

Pewnego dnia piękna młoda kobieta robiła w sklepie zakupy. W pewnej chwili zagadnął ją młody mężczyzna. Pracował tam. Nie przeczuwali, że rozmowa, która wywiązała się między nimi, na zawsze zmieni ich życie...


"Poznałem Agatę w 2008 roku. Nie będę się rozpisywał - straciłem dla niej głowę. Pobraliśmy się 2 lata później. Żyjemy razem i bardzo się kochamy. Półtora roku temu temu przyszedł na świat nasz kochany synek - Jacuś. Rok później córeczka - Asia.
Kiedy ja pracuję, Agatka zajmuje się dziećmi i domem."

Karol z Gdańska

Mogłoby się wydawać, że to wspaniała historia. W rzeczy samej. Jednak jest jeszcze jeden element - Sclerosis Multiplex.

Agata choruje na stwardnienie rozsiane - przewlekłą chorobę, która atakuje jej układ nerwowy. Całe szczęście, że się nie poddaje i ma siłę walczyć o lepsze jutro dla siebie, dla Jacusia i małej Asi.

Jestem jej mężem i bardzo chcę jej pomóc.

 Dzięki Waszej pomocy udaje nam się zapewnić ciągłość jej kosztownego leczenia. Gdyby nie Wy, Agatka nie miałaby tej sprawności i energii, które ma teraz. I tego pięknego uśmiechu na twarzy...
Dziękuję Wam za wszystko, co dla niej robicie. Leczenie stwardnienia rozsianego jest w Polsce refundowane tylko przez 3 lata. A te już dawno minęły.

42 komentarze:

  1. Jestem całym sercem z Wami, kochani!

    EM

    OdpowiedzUsuń
  2. Witajcie, mamy wspólnych znajomych, stąd wiem o Agacie. Czy jesteście świadomi, że bolerioza potrafi dawać identyczne objawy jak SM?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, miałam robioną diagnozę różnicową, badali mi krew w 3 różnych laboratoriach, żeby wykluczyć boreliozę. I niestety to SM...:(

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm chyba Wam się daty popsuły, a jeżeli nie to poproszę o wyniki losować Dużego Lotka i wyniki sportowe do 2015 roku - obiecuję zasilić efektem ich wykorzystania konto fundacji w kwotach rozwiązujących finansową część każdego problemu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czepiasz się :P A jak inaczej dać posta na górę strony?

      Usuń
  5. Trzymaj się Agata!I się nie poddawaj

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzyj to koniecznie! http://www.youtube.com/watch?v=NiTteZk2TN4 -jak dieta wegańska zatrzymała postępowanie choroby, a wręcz ją wyleczyła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za linka, obejrzę w wolnej chwili, wieczorem albo w czasie drzemki maluchów. Pozdrowienia :)

      Usuń
  7. Agato, zobacz film z Wandą Wegener http://www.youtube.com/watch?v=IPS_fnKJcz8
    Ona prowadzi też warsztaty dla ludzi dotkniętych SM-em.
    http://wandawegener.pl/moje-zdrowie/warsztaty-i-kursy1/
    "...Organizujemy również zajęcia dedykowane pacjentom z konkretnymi schorzeniami. Przykładowo w sierpniu i wrześniu 2012 odbyły się specjalne warsztaty dla chorych na stwardnienie rozsiane oraz dla diabetyków...."
    Powodzenia w poszukiwaniu metody leczenia i uzdrowienia.
    G.A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O warsztaty to by było coś! Zainteresuję się i obejrzę. Jak tylko dzieci pozwolę :) (Dziękuję za linki)

      Usuń
  8. Agato - moja mama też ma SM - wiem jakie to trudne... wiem jak to wszystko wygląda ze strony pacjenta... sam pomogę - dając ten skromny 1% podatku...
    pozdrawiam i głowa do góry! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu Twojej mamy :( I Twojej, bo przecież syndrom - dorosłe dziecko osoby chorej na SM - istnieje :( Dziękuję za 1% (trzymam za słowo:)) - to moja szansa na leczenie. I szansa dla moich dzieci na sprawną (w miarę) mamę.

      Usuń
  9. Z SM po raz pierwszy spotkałem się gdy zachorował mój kolega - maratończyk. Z osoby bardzo sprawnej fizycznie szybko wylądował na wózku. Jego choroba miała przebieg dramatycznie szybki, Tysabri był w zasadzie jedyną opcją już na samym początku. Chwilę wytchnienia dał mu zabieg CCSVI (balonikowanie), które pozwoliło znowu stanąć mu na nogi (i to dosłownie). Poczuł się nawet tak dobrze, że odstawił Tysabri. Okazało się to błędem ponieważ żyły zasklepiły się ponownie (podobno ok. 10% przypadków tak się kończy). Jeśli chciałabyś poczytać o historii jego choroby od początku do, niestety, końca wejdź na 42km195m.blox.pl (polecam od pierszej strony). Na pewno dostawałaś już dużo rad, złotych środków itp. ale jeśli masz jeszcze cierpliwość na kolejne, mam dla Ciebie dwie: zainteresuj się metodą CCSVI (stworzona przez dr. Zamboniego, na wcześniej wymienionym blogu opisany jest cały przebieg przygotowań Piotrka do zabiegu, samego zabiegu oraz jego odczucia po zabiegu). Ale pamiętaj proszę o jednym: nie próbuj odstawiać wcześniej Tysabri niż gdy będziesz całkowicie pewna, że choroba nie wróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Tomek, czy odstawiać tysabri czy nie to się zacznę martwić, jak będę w stanie je kupować i się nim leczyć... Na razie koszt astronomiczny, więc leczenie w sferez marzeń :( Nad zabiegiem na Śląsku się zastanawiałam bardzo poważnie. Jednak 2 ciąże po kolei, a potem sprawy dzieci, sprawiły że odeszło to na dalszy tor. Pewnie spróbuję, zobaczymy. Zaszkodzić nie zaszkodzi...

      Usuń
  10. http://www.eko-styl.com/zestaw-ziol-stwardnienie-rozsiane-ojca-klimuszk-p-1294.html

    http://www.google.pl/#hl=pl&tbo=d&sclient=psy-ab&q=zio%C5%82a+na+stwardnienie+rozsiane+ojca+klimuszki&oq=zio%C5%82a+na+stwardnienie+rozsiane+ojca+kl&gs_l=hp.1.0.33i21.28158.40458.7.43025.24.24.0.0.0.2.388.3690.0j21j1j2.24.0...0.0...1c.1.5Lqx4Jo7Nq4&pbx=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&bvm=bv.1355534169,d.d2k&fp=5e74536b9792db70&bpcl=40096503&biw=1366&bih=674

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.youtube.com/watch?v=gLhCWPIkuuw

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Agato! Przeczytałam o Tobie właśnie na gazeta.pl. Muszę przyznać, że jesteś moją bohaterką! Niesamowicie Cię podziwiam, walczysz każdego dnia dla swojego męża i dzieci, i chciałabym Ci pomóc. Ustawiłam stałe zlecenie z mojego konta na Twoje, niestety na razie na niezbyt dużą kwotę, ale mam nadzieję, że z czasem uda się ją zwiększyć. Będę trzymała za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, Natalka, jakie miłe słowa!! Aż się ciepło zrobiło na serduchu:) Dziękuję gorąco za zlecenie. Szansa na leczenie coraz realniejsza!! Dziękuję jeszcze raz.

      Usuń
  13. Witaj, zbierałam się z 50 razy żeby tu napisać...To co mną wstrząsnęło w Twojej historii to to, że zostałaś SKREŚLONA. To słowo jest dla mnie jakąś groteską, żartem aparatu państwowego w stosunku do swojego obywatela, gdzie premier lata samolotem jak taksówką a w LOT chcą pompować miliony złotych, o reszcie nie wspomnę. Wracając do Ciebie Agato, dla mnie i pewnie dla wielu tu po artykule gazety zaglądających, nie jesteś skreślona. Razem z mężem tworzycie podstawową jednostkę państwa, rodzinę. Jesteście młodzi, płacicie podatki. Urodziłaś dla Państwa dwoje zdrowych, pięknych dzieci i za to, to samo Państwo Cię skreśla, bo co, bo walczysz o życie, a to kosztuje? Przeciw temu właśnie się buntuję, przeciw takim praktykom będę głośno krytykować Rząd. Nie jestem w stanie systematycznie pomagać, żyję ledwo od pierwszego do pierwszego dzięki właśnie naszemu Rządowi, jednak na pewno 1% z kliku PIT które rozliczam wyślę, może też uda mi się wysyłać co jakiś czas parę złotych. Rozgłaszam też na swoim koncie na FB. Nie chcę żebyś się poddawała i żadne tam :"koniec Agaty"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję gorąco Aguś. Z tym skreśleniem - kto wie, gdybym miała Tysabri (refundowane) od początku, może nawet by po mnie nie było widać że jestem chora? No nic, nie narzekam, nie jęczę, bo szkoda życia :) Dziękuję za dobre słowa. I 1% podatku. Bardzo, bardzo doceniam!!

      Usuń
    2. Dotarłam i do TVN Dzień dobry na necie ;) Miło Was poznać osobiście :) rozgłaszam Twój blog razem ze wstawką z tego programu, jesteś tak pozytywna, a optymizmu nawet dla mnie starczyło :) trzymaj się dziewczyno, jesteś warta nawet 100 żyć ;) a "Rzond" powinien Ci buty czyścić.

      ps. ja kiedyś żeglowałam, a teraz głównie rower, coś się kiedyś kończy, coś zaczyna, nie zawsze przez chorobę, Tobie zaczął się nowy etap w życiu, ściskam Agatko.

      Usuń
  14. Agata, nie poddawaj się! Zobacz ilu jest dobrych, bezinteresownych ludzi wkoło. Masz śliczne dzieciaki, cudownego - przynajmniej z tego, co piszesz - męża, masz dla kogo żyć! Ja Ci dam "koniec Agaty". Nawet nie próbuj! Trzymam kciuki za Ciebie. Wiem, że nie jest Ci lekko, pewnie nie jestem w stanie zrozumieć nawet w połowie tego, jak jest Ci ciężko. Ale jesteś młoda, silna, dasz radę! Walcz! Jesteśmy wszyscy z Tobą!
    Twoja imienniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to prawda. Mnóstwo życzliwych osób wokół mnie i zdecydowanie nie jestem sama. Strasznie jestem za to wdzięczna. Dzięki Wam wszystkim od razu bardziej chce się żyć!

      Usuń
  15. Cichutko kibicuję i ciepło pozdrawiam (z obietnicą przekazania naszego skromnego 1% jak już zaczniemy się rozliczać - wrzucam też info na mojego bloga).

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki gorące Zuzka! Doceniam i polecam się pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. smutna ta Twoja historia :( też mam 27 lat i mieszkam w Gdańsku. Będę się za Ciebie modlić! O siły, optymizm i pokonanie choroby! Bądź dzielna!!!! PS masz cudne dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Małgosiu! I dziękuję za dobre słowa :)

      Usuń
  18. a co mówią na to wszystko lekarze? Znają podobne przypadki? Pewnie konsultowałaś już swój przypadek z różnymi lekarzami, ale medycyna idzie do przodu... trzeba wierzyć i mieć nadzieję!!! Myśli serdeczne przesyłam i oby ranek był lepszy od poprzednich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że znają, to nie odosobniony przypadek, w Polsce choruje kilkadziesiąt tysięcy osób! I wszyscy od młodego wieku... Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  19. Trafiłam tu przez przypadek,Pani Agatko,życzę mimo wszystko pogody ducha i pozytywnego myślenia. Mój Tato był chory na ostrą białaczkę szpikową ale nigdy nie myślał negatywnie,zawsze uśmiechnięty,sypał kawałami na lewo i prawo-piszę w czasie przeszłym bo Tato jest już 5 rok zdrowy-cuda się zdarzają :)obiecujemy 1% podatku to może nie tak wiele ale mamy nadzieję że będzie więcej-zapisuję stronę i wierzę że niedługo przeczytam że pieniądze są :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję gorąco! :) Cieszę się, że tacie się udało. Ktoś powiedział że SM to choroba umysłu... Pewnie coś w tym jest.

    OdpowiedzUsuń
  21. Agatko, jak Twoje samopoczucie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam Agatko na strone trafilam przez link na fb znajomej..b mi przykro slyszec ze masz do czynienia z SM.pisze bo chcialam ci polecic ksiazke "you can heal your life" pani Louise Hay. ja od tygodnia czytam ja i staram sie nia inspirowac. i moze i Tobie ona pomoze... ja mam dosc powaznie uszkodzony kregoslup co powoduje ze co jakis czas sie odzywa i b boli, ale tez b wrazliwa skore i mega ciagle alergie, ale ksiazke znalazlam dzieki terapeucie bo moim glownym problemem byl/ jest b patologiczna i bolesna rodzina od ktorej jakby ucieklam i dlatego nie mieszkam w Polsce (czy mozna przekazac Ci pieniadze via paypal? bo nie moge dac podatku jako ze jestem rezydentem i obywatelem UK obecnie). Louise hay zaslynela jako osoba ktora sama wyleczyla sie z raka, jej teorie i nauka sa dosc kontrowerysjne i mnie tez czasem boli jak czytam "ze wybieramy wlasnych rodzicow tzn mamy takich jakich mielismy miec zeby sie czgos nauczyc" bo moi spowodowali duzo boli zla i cierpienia i prawie smierci... ale staram sie dzieki tej ksiazce uczyc siebie kochac, a moze i pomoze ona ze skora i kregoslupem... ksiazke znalazlam za grosze na ebay, i b Ci ja polecam - a noz pomoze? mysle ze podejscie psychologiczne w kazdej chorobie jest b wazne, i wg L Hay, podstawowe i zdolne uleczyc czlowieka calkowicie... z calego serca ja polecam, i zycze powodzenia w walce z sm! usciski z londynu - maja (www.fb.com/petalmusic - to moja strona muzyczna)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam serdecznie, Agatko!
    Bardzo mocno trzymam kciuki, wierzę, że wszystko się uda!
    Ja byłam nauczycielką angielskiego, jestem na rencie inwalidzkiej. Mąż ma cukrzycę, nasz córka Asia mózgowe porażenie dziecięce(lżejszą postać, chodzi). Pracowałam w klasach integracyjnych, jestem kierownikiem(wolontariat) turnusu rehabilitacyjnego dla dzieci niepełnosprawnych; znam problemy osób chorych i niepełnosprawnych. Wiem, na czym polega walka o zdrowie w naszym kraju, jestem z Tobą i Twoimi Bliskimi całym sercem!
    Pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinkę,
    Bożena Dutkiewicz z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałam Was w programach telewizyjnych. Chciałam powiedzieć, że bardzo Was podziwiam i życzę naprawdę dużo szczęścia i żeby udało się znaleźć wystarczająco środków na leczenie bo ten entuzjazm Agaty jest oszałamiający!:) Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo zdrówka dla pięknej Agatki.Jesteś cudownym facetem.Szkoda,że takich mężczyzn jest na Świecie tak mało...Opiekuj się nią.Ps.Macie śliczne dzieciaczki :*
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. www.enervita.com.pl
    tu gwarantują, iż wyleczą całkowicie z SM, w krótkim czasie i bez żadnych nawrotów choroby.

    OdpowiedzUsuń
  27. dr. Budwig Ci pomoże... może tylko trochę, ale zawsze... nie myśl, że to znachor. JA jestem już od roku na niej. To co napisze uznasz sama czy ma sens. mam 25 lat. Po operacji guza mózgu się zaczęło. Powiiedziano, że nic mi już nie grozi.. lekarze.. a ja przestałam czuć nogi, ręce, czułam, że nie utrzymam moczu, w restauracji nie moglam wstać z miejsca, ze wstydu przestałam wychodzić z domu.. a lekarze mi nie wierzyli dając leki na depresje które mi tylko pogorszył stan, zaczełam widzieć wszystko strasznie jaskrawe... gorąco i zimno na przemian jakbym miała menopuze... i żadnej pomocy od nikogo. nie widzac co sie dzieje myslała, że tak umieraja ludzie na raka... ale nie miałam rzadnych nawrotów wiec o co chodzi myslałam...co jest ze mna nie tak...w ostatkach sił zaczęłam szukać w internecie - dieta dała mi mnóstwo siły i wróciłam do życia - wspomagam się maszyną do akupunktury żeby wysyłać sygnały do mózgu i efekt jest wystarczajacy zeby godnie żyć. Nie mogłam czekać na lekarzy i leki chociaż napewno pomogą. Ale ja polecam wspomagać się tym. Powrót do natury i naturalnej żywności. Może było by mniej tych wszystkich chorób na świecie. Dasz rade i sie nie poddawaj słuchaj swojego ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Droga Agato, chcialabym ustawic staly przelew na Twoje konto, problem jest taki, ze mieszkam w Irlandii i potrzebuje numeru SWIFT i chyba IBAN, jakbys mogla podac te dane to jak najszybciej by mi sie udalo, ustawie cotygodniowy przelew. Prosilabym napisac na mail. bo zazwyczaj to jedyna mozliwosc kontaktu ze mna. postaram sie rowniez namowic znajomych na pomoc. napewno przekaze im Twoja historie. uciupuciu@gmail.com
    Pozdrawiam Cieplo i zycie duzo wytrwalosci, Natalia

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam Agato!
    Chcialbym aby pani poczytala sobie w internecie o wlaściwościach medycznych konopi czyli marihuany. Bardzo wielu osobom pomogla ona wyleczyć Stwardnienie Rozsiane. Pani na pewno też pomoże. Niech pani przeglądnie te linki: http://hyperreal.info/node/1272
    http://www.youtube.com/watch?v=Ox15gFdV4gc
    http://www.youtube.com/watch?v=H4rN-VEFxi8
    http://www.youtube.com/watch?v=NYXw7IiwS-k
    Marihuana to tani i naturalny lek, który jest zakazany, ponieważ firmy farmaceutyczne go nie chcą, bo na nim nie zarobią. Niech pani sobie poczyta o tych wlaściwościach medycznych marihuany, ponieważ to będzie dla pani najlepszy lek!

    OdpowiedzUsuń
  30. ______________________________________________________________
    Agata zapoznaj się z tym przepisem. Ogromna energia biologiczna dla komórek nerwowych mózgu. Poczujesz ją już po 7 dniach. Warto.

    CHLEB NA PAMIĘĆ/KONCENTRACJĘ-IRL. NAUKA. ANTYCUKRZYCOWY. *****
    10.TEMAT.
    http://forumciechanowa.fc.pl/viewtopic.php?f=5&t=11588

    ______________________________________________________________

    OdpowiedzUsuń