Bosko-ludzka miłość

2 zimowe przeziębienia dzieci przeszłam bez szwanku. I teraz trzecie – one właśnie z przeziębienia wychodzą, a mnie w końcu trafiło. Jak to czuła i nieodmawiająca dzieciom buziaków matka, dałam się zarazić :P Także piszę teraz w szlafroku i popijając herbatkę szałwiową z miodem.  

 

Byłam wczoraj w kościele na Mszy Św. o uzdrowienie (dzięki Marcie:). Mszę prowadził charyzmatyczny ojciec franciszkanin spod Krakowa. Bardzo budująca homilia. Że nie jestem sama. I nigdy nie będę. Dobrze jest to wiedzieć. Aha, no i najważniejsze – że dam radę. Lekko nie będzie ale dam. Na szczęście rzadko w to wątpię, ale zdarza się… 

 

A dzieciaki jutro jadą do stęsknionej babci i dziadka. Jak Jacuś wczoraj zobaczył mojego tatę (na 5 minut) to szalał ze szczęścia. Najpierw się popisywał, a potem nie chciał mu zejść z kolan. Potem oczywiście stał na parapecie i żegnał dziadka przez okno. To że mama wychodziła z dziadkiem już nie było ważne ;) Ale jak wróciłam, nie odstępował mnie na krok – nie mogłam się wysikać, hehe. Nie mówiąc o Asi :) Kocham je nad życie. Kiedyś nawet nie myślałam, że taka miłość może istnieć. Że to slogany i tyle. Ale prawda jest taka, że nawet nie jestem tego w stanie wyrazić. Słowa to za mało. A to są moje dwa cuda. Cud Mały i Cud Mniejszy. Ale jakie WIELKIE!

 

Ściskam Was wiosennie kochani! I dziękuję z całego serca za wsparcie, które stale mi okazujecie.

Komentarze

  1. Witaj.
    Wspaniale się czyta że jesteś szczęśliwa mimo swoich problemów.
    Z reszto się nie dziwie takie dwa słodkie maluchy.:)
    Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się ciepło i kuruj, przeziębienie to paskudztwo jest :)
    Teraz dzieci Ci szaleją za dziadkami, ale zobaczysz po weekendzie - świata poza mamusią nie będą widziały i wejdą Ci na głowę :)
    Jesteśmy z Tobą myślami, pamiętaj :)
    Pozdrawiam,
    Kasia Ingree :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jesteś naprawdę niesamowita, mocno trzymam kciuki, żeby było dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję dziewczyny! Lejecie miód na moje serducho po przejściach ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Koniec Agaty. Tak właśnie.

Barbara Kazana