Ilu nas w ciszy

I co się okazało? Moje dzieci są dużo grzeczniejsze niż myślałam.
Mikołaj o nich pamiętał, a nawet przeróżni Mikołaje. Trwoga Jacka pod
tytułem "nie chcę rózgi, ja nie chcę rózgi!" okazała się nadmierna.
Chociaż jeszcze tak do końca nie wiadomo, zobaczymy co Mikołaj zdecyduje
przed wigilią ;)

A jak Wam mija grudzień, kochani? Już pewnie
wyrośliście trochę za bardzo, żeby świętować 6-tego grudnia, co? Ale mam
nadzieję, że przedświąteczne przygotowania i towarzysząca im atmosfera
Wam wynagradzają brak dziecięcych radości. Od serca polecam:



Komentarze

  1. Mnie omijała wątpliwa przyjemność odbierania w ramach podsumowania całorocznego zachowania. Gdybym teraz podlegał ocenie to mogłoby być już inaczej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Koniec Agaty. Tak właśnie.

Barbara Kazana