Osobiste zwycięstwo

Wczoraj. Zwyczajny dzień dla świata. Dla mnie - niezwykły. Pokonałam mój największy lęk. Lęk, który ciągnął się za mną od wczesnego dzieciństwa. Powiedziałabym że ostatni, ale prawda jest taka, że być może ostatni, ale z tych uświadomionych. Jestem z siebie taka dumna. Na tyle dumna, że chociaż nie zdradzę, czego ów lęk dotyczył, to z wielką radością się tym z Wami dzielę.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Koniec Agaty. Tak właśnie.

Barbara Kazana