Runda 4 indeed

Już… już prawie dziś zaczęłam szukać dziury w całym… Prawie. I natychmiast odzyskałam mój „vertical”, moje odpowiedzi, na moje pytania. A mogłam teraz z pochyloną głową czytać swój rachunek sumienia po raz piętnasty i mówić „yep, czas sobie wybaczyć”. Tylko… ten czas już był. To już było. Teraz tylko… stary schemat… musiałam zobaczyć co było, musiałam prawie wpaść… Prawie… Patrzę sobie teraz z boku dumna. Tak. Od razu kocham się bardziej.

W pewnym wieku rozmiar jeszcze ma znaczenie



No matter what you think you are.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec Agaty. Tak właśnie.

Barbara Kazana