O intuicji

Cześć kochani :) Jaki piękny dzień, czyż nie… Uśmiecham się do Was. Dzisiaj o intuicji. 

Wierzę, że intuicja, to nie „magia”. Wierzę, że naszą zdolność do „przeczuwania rzeczy”, „rozumienia rzeczy”, da się wytłumaczyć. Wierzę, że nasza intuicja, to tak naprawdę nasza wyższa świadomość. Inkarnując się tutaj nie zmieściliśmy naszego całego quantum w naszym małym ciele. Część została w planach poza-fizykalnych. I dalej mamy z tą naszą „higher part” połączenie. Tym właśnie jest, moim zdaniem, intuicja. Zawsze możemy posłuchać. Wystarczy że uspokoimy oddech, pozwolimy myślom swobodnie płynąć i posłuchamy. 

Często, jak siadam do medytacji, moim pierwszym pytaniem jest „co powinnam teraz wiedzieć?” lub „co mogę teraz wiedzieć, co by pomogło mi najbardziej? (kochać/czuć radość/dobrze się poczuć). I oddycham. Robię trochę jogi. Czasem zamykam oczy, czasem nie. Ale odpowiedz zawsze przychodzi. Czasem od razu, czasem w późniejszej części dnia lub tygodnia. Przychodzi w postaci jakiegoś „przeczucia” lub bodźca, żeby coś zrobić, czy sprawdzić. Czasem wglądu, że coś, czego nie mogłam zrozumieć, jest tak naprawdę bardzo proste. 
 
Zapisuję te moje wglądy w pliku rodzaju pamiętnika. Nazywam go vertical. Vertical, bo połączenie z moją wyższą świadomością. To pomaga. Nie tylko się połączyć, ale też pamiętać. I obserwować swój proces. Kocham życie. Kocham, że nie jesteśmy tutaj zdani tylko na siebie. 

Kochani, korzystajmy z naszych darów. Korzystajmy z naszej intuicji. Nie zagłuszajmy, czy też robiąc coś co odwróci naszą uwagę, czy też racjonalizując decyzje, które nam szkodzą. Być może zawsze, kiedy podejmujemy decyzję, żeby zrobić coś, co nie jest dla naszego najwyższego dobra, jesteśmy tego świadomi. Jesteśmy świadomi, że możemy zrobić lepiej. Nie jeść w mc donalds, nie plotkować, nie kupować miliona niepotrzebnych rzeczy, nie udawać że nie widzimy jak ktoś potrzebuje pomocy. Powiedzieć komuś coś miłego, zrobić coś dobrego dla siebie, odważyć się na coś… 

Wracając do intuicji, ktoś kiedyś powiedział, że sam fakt, że naszej głowie pojawia się jakieś pytanie, implikuje, że jest już dla nas dostępna odpowiedź. Dopuśćmy ją. Bezpiecznie jest wiedzieć. Bezpiecznie jest rozumieć. A nawet – bezpiecznie jest się zmieniać. 

Kocham Was bardzo kochani. Miejcie dzisiaj dobry dzień.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec Agaty. Tak właśnie.

Barbara Kazana