W swojej szufladce

Właśnie się dowiedziałam, na ile mnie "wyceniono" w EDSS :) Uwaga, uwaga, 4,5! Moi kochani. Nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Wybieram śmiać. Tralala. Włączyłam sobie zabawną piosenkę. Nie spodobałaby się Wam, chyba. Może kiedyś się podzielę. Całuję Was gorąco i lecę, bo czas złamać komuś serce, że nie, nie pójdziemy drugi raz do kina na Zwierzogród, tylko poczekamy aż zaczną w kwietniu grać Kung-fu Pandę. Istnienia opcji pójścia na Robinsona Crusoe nawet nie są świadomi, bo reklama tej bajki którą zobaczyłam, ech... Dobra, ja też bywam wredna, ale TO, jak w niej pokazują koty, jest naprawdę niefajne. A Asia już jest prawie gotowa żebyśmy mieli swojego kota :)

prace ogrodowe, pachnie wiosną

mama, a kiedy posadzimy fasolki...

Las w oczach Asi. Dobrze że moje dziecko patrzy w górę. Nawet rozmawia z drzewami! Ale nie tymi, tylko z zaprzyjaźnionymi, w naszym ogrodzie ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec Agaty. Tak właśnie.

Barbara Kazana