Posty

O śmiechu

Obraz
Cześć kochani? Jak zdrówko? Jak samopoczucie? Dziś taki radosny temat. Śmiech. 

Podobno poczucie humoru, to jeden z mechanizmów obronnych ludzi inteligentnych. Więc chciałam zacząć, od moim zdaniem, podstawy, żeby nasza radość, nasz śmiech, nie krzywdziły innych. Ironia, sarkazm, wartościowanie innych, którzy wcale nie prosili o naszą ocenę, pod pretekstem „to tylko żarty”, mogą kogoś dotknąć. Także, jeśli chcemy transmitować miłość, według mnie dobrze, jeśli komponentem śmiechu jest życzliwość. 
Znacie Trevora Noah? Chyba już o nim kiedyś wspomniałam. Bardzo dobry i mądry człowiek, pochodzący z Południowej Afryki, który misją swojego życia uczynił, żeby rozweselać ludzi. Także obracać trudne dla nas i bolesne tematy w żart. Prowadzi jakiś show w amerykańskiej telewizji, gdzie komentuje bieżące wydarzenia. Wczoraj słuchałam jego wystąpienia, gdzie tłumaczył, że chodzi mu o to, żeby pokazać, że jak się śmiejesz, to się nie boisz. I to jest prawda. Nie można się bać i śmiać jednocześnie. …

O kamykach

Obraz
Cześć kochani :) Zastanawiałam się, czy poruszyć ten temat, ale „wróciła” do mnie książka o kamykach, przyjrzałam się moim kamykom, przemyślałam parę moich ukochanych kamieni i kryształów, które pomagają mi najbardziej i postanowiłam się tym z wami podzielić. 

Kiedyś ludzie myśleli, że świadomość, jest przypisana tylko człowiekowi. Że reszta świata po prostu nie jest świadoma. Nauka powoli zaczyna rozumieć, że zwierzęta też są świadome. A nawet rośliny (podobno jakiś gatunek drzewa, czując że zbliżają się żyrafy, które zjadają ich liście, zaczyna wydzielać gorzką substancję, żeby tym żyrafom nie smakowało). 
Ciężko się żyje, jak myślisz że tylko ty jesteś świadomy, a wszystko, co cię otacza, już tą świadomością nie jest. Ja wierzę, że wszystko jest świadome. Wierzę... nie wiem, czy to dobre słowo. Tak czuję. W co wierzę? Wierzę, że jesteśmy wewnątrz „Boga”. Bóg jest świadomością. Różne części tej zbiorowej świadomości, wybrały zamanifestowanie się, jako różne jej przejawy – ludzie, rośl…

O oczekiwaniach

Obraz
Cześć kochani. Ludzie czasem biorą mnie za buddystkę. Kocham buddę, ale zupełnie nie jest to prawda. Przy wielu cennych naukach które oferuje buddyzm, zdaję sobie sprawę z jego twistów, które nie do końca nam służą. O jednym z takich twistów chciałam dziś powiedzieć.

Nie oczekuj niczego. Brzmi wiarygodnie, że nie oczekując rzeczy, nie spotka nas zawód. Brzmi wiarygodnie, że nie oczekując rzeczy, nie ograniczamy naszej mapy prawdopodobieństw, czyli nie blokujemy niespodziewanych, dobrych rzeczy, które mogą nam się wydarzyć. Brzmi zupełnie wiarygodnie, że dochodząc do postawy bez oczekiwań, będziemy wolni. 
Ale czy taka wolność jest dla nas najlepsza? Żyjemy w świecie biegunowości, przeciwieństw. W systemie jing-yang, który być może nie jest najlepszym systemem we wszechświecie, ale jest naszym systemem i w takim wybraliśmy teraz żyć. Na każdą dobrą rzecz przypada ta gorsza. Czy ja chcę płynąć w takim systemie? Wierzyć, że życie mnie kocha, więc ja nic nie muszę oczekiwać? Nie muszę dział…

O zdrowieniu

Obraz
Cześć kochani. Jak tam wakacje? Kocham lato. Kocham całe dnie spędzać w ogrodzie. Kocham ćwiczyć jogę, czując na sobie wiatr. I w moim namiocie, joga w namiocie - nawet lepsza niż na huśtawce do jogi, YES!:) Kocham nasze owoce, nasz agrest, porzeczki, papierówki. Kocham korzystać z sezonu zielarskiego. Kocham jak pachnie las, powietrze po deszczu, moja skóra... Kocham robić zdjęcia słonku. W ogóle kocham robić zdjęcia. 

Jak dzieci pojechały na dwa tygodnie do swojego ojca, miałam dla siebie troszkę więcej czasu. Żeby pobyć ze sobą, poczuć się sobą. Kocham zaglądać w siebie, uczyć się ciebie, poznawać, czego potrzebuję, kim jestem. 
I tak sobie myślę, jaka piękna jest ta moja droga. Jak wszystko się układa dokładnie tak, jak powinno. Nawet jeśli w procesie dziania się rzeczy, nie do końca rozumiem po co i dlaczego, to efekt ZAWSZE jest dla mnie dobry. Zawsze mnie buduje, zbliża mnie do mnie. 
Z przyziemniejszych przemyśleń… Uświadomiłam sobie, że trochę za dużo energii poświęcam na fizycz…

Wakacje

Obraz
Cześć
kochani. Chciałam Wam dziś życzyć dobrych wakacji. Żebyście odpoczęli,
pomyśleli o sobie, poczuli się sobą. Zrobili coś, co Wam daje radość. Żebyście ukochali
swoje wewnętrzne dziecko, zatańczyli, zaśpiewali, uśmiechali się do ciebie. Cieszyli się latem, wodą, słońcem, ziemią, wiatrem. Kwiatami,
owocami, lasem, spotkaniami z przyjaciółmi. Żeby udało Wam się zregenerować
siły, naładować przysłowiowe akumulatory i nabrać energii. Sobie też tego
życzę, zaraz jadę nad jeziorko, hihi:) Całuję was, do zobaczenia po wakacjach
<3

Dziecięcość

Obraz
Cześć kochani. Ile to można się nauczyć od dzieci… 

Przedwczoraj była u nas moja siostra z dziećmi, Michasiem i Ulą, która ma kilka miesięcy. Patrzę sobie na to dziecko, już raczkuje, poznaje świat, ciekawa jest wszystkiego… Eksplorowała podłogę w pokoju Asi i zatrzymała się w progu drzwi. I sobie leży. Ludzie nad nią przechodzą, a ona tylko patrzy i się uśmiecha. Wyobraź sobie, masz głowę przy samej ziemi, w przejściu, ktoś nad tobą chodzi, a ty czujesz się bezpiecznie i obserwujesz i się cieszysz. Ciężko to sobie wyobrazić. Ale pomaga wiedza, że my też kiedyś byliśmy takimi dziećmi, które bezgranicznie ufały, że nic im się nie stanie złego, że są bezpieczne, że życie o nie zadba. Zawsze. Potem nauczono nas w wieku około-przedszkolnym, że życie jest groźne, zewsząd czyhają na nas przeróżne niebezpieczeństwa, a obcym ludziom nigdy nie wolno ufać. Skoro nas tego NAUCZONO, to nie jesteśmy MY. Dostaliśmy to, możemy to zostawić. Możemy się tego oduczyć. Przypomnijmy sobie, że kiedyś, w tym…

Zło nigdy nie wygra z dobrem

Obraz
Zło nigdy nie wygra z dobrem. Jeśli już mówić o walce. Ale nie ma walki, dobro po prostu zawsze ma większą moc. I wcale nie musi „walczyć”, żeby „wygrać. Cześć kochani :) Dziś taki filozoficzny temat, w sumie to znowu o poczuciu bezpieczeństwa. Bo wszystko, czego się boimy, to tak naprawdę iluzja.

Co rozumiem przez zło? Rzeczy, osoby, emocje, które nam szkodzą. Źle życzący nam ludzie, gniew, zazdrość, lęk, złość, zawiść… To wszystko ma niską częstotliwość. Niższą niż dobro, miłość, pokój, radość. A energia zawsze płynie od wyższej częstotliwości do niższej. Dlatego jeśli jedna osoba ma wyższą częstotliwość („wibrację”) niż druga osoba, to ta pierwsza może pomóc drugiej, do niej „dołączyć”, czyli podnieść swoją częstotliwość. Jeśli druga osoba tego nie chce, nie może „zaszkodzić” tej pierwszej. Bo jej „moc” na przykład moc jej złości, jest mniejsza, niż miłość pierwszej osoby. Jak taka osoba nie chce pomocy, może co najwyżej PRÓBOWAĆ zaszkodzić pierwszej osobie, ale to hazard ;) Bo wysł…

O poczuciu bezpieczeństwa

Obraz
Cześć kochani. Średnio się czuję, jakbym się kochała o kilo mniej, niż tydzień temu... Jakbym była swoją self sprzed, co najmniej, roku… Uświadomiłam sobie, że nadal nie potrafię nie planować rzeczy. Że nie pozwalam życiu, po prostu się dziać. Że cały czas, muszę kontrolować, co tylko mogę kontrolować. Tracąc na to mnóstwo energii, którą mogłabym przeznaczyć, na przykład, na radość z tego, co się dzieje w obecnej chwili. 

To ten lęk. To cały czas ten lęk. Brak zaufania do świata, z którego wynika potrzeba kontrolowania wszystkiego, jest spowodowany brakiem zaufania do samej siebie. I projekcją, tego braku zaufania do siebie, na resztę naszego hologramu. Coś się na pewno wydarzy, co nie będzie dla mnie dobre – dlatego tak myślę, bo nie wierzę, po pierwsze, że COKOLWIEK się wydarzy, JA sobie z tym PORADZĘ (zaufanie), a po drugie, że wszystko dzieje się dla mojego najwyższego dobra, bo wszechświat mnie kocha. 
Co mogę zrobić, żeby to odwrócić? Afirmacje nie wystarczą, żeby coś zmienić. Nie…

O pierwszych razach

Obraz
Cześć kochani :) Lato? TAK!:) W sumie mam wrażenie, że to lato trwa już ze dwa miesiące, ale… lato! W zeszłym tygodniu pożegnaliśmy przedszkole, w sobotę Asi urodzinki, zaraz impreza na placu zabaw dla kolegów… Dzieje się u nas. Pachnie wakacjami. Już w zeszłą sobotę w ogrodzie, zjadłam pierwszą, zaczerwienioną kulkę agrestu. Agrest w czerwcu… Czereśnie w maju... Sezon na truskawki JUŻ się prawie kończy… Spieszy się natura tego roku, oj spieszy. Ciekawe dokąd..;) 

A ja dziś chciałam o pierwszych razach. O tym, że są najlepsze, niepowtarzalne. O tym że „potem, to już nie to samo”. Dziś bez przykładu, bo tym razem Asia była dla mnie inspiracją, a nie raczej nie będę publicznie opowiadać o jej osobistych lekcjach. Dziś abstrakcyjnie. Ale przyziemnie. I dla Ciebie. Zobacz :) 
Ile to razy zdarza nam się doświadczyć czegoś, często nawet przypadkiem… I odkryć, że to kochamy. I kombinować, że skoro mieliśmy, robiąc to, takie ekstra doświadczenie, to musimy zrobić wszystko, żeby je powtórzyć. Do…

„Przyszłość poprzedza teraźniejszość”

Obraz
Cześć kochani. Dzisiaj taki filozoficzny temat. Żeby nie powiedzieć duchowy (tak, naprawdę to wszystko fizyka, ale ok, niech będzie duchowy). No cóż to za herezje w tytule:)? Tym zdaniem trafił do mnie ostatnio David Hawkins. I tak sobie myślę, wow, dokładnie TAK jest… Przyszłość była najpierw.

Być może czas, tak naprawdę nie istnieje (a mówi już tak nawet nauka, fizyka kwantowa). Może istnieje tylko teraźniejszość, a iluzja przeszłości i przyszłości, to tak naprawdę różnice w częstotliwości (frekwencji) którą mamy. Wracając do domu (wertykalnie) aktywujemy się i rośnie nasza częstotliwość. Przeszłość jest tym, kim byliśmy wcześniej, mniej „rozwinięci”, bardziej pofragmentowali. A przyszłość jest tym, do czego zmierzamy. 
Więc, jak to, przyszłość poprzedza teraźniejszość? Oddalając się od źródła naszej świadomości, nasza częstotliwość malała, żeby inkarnowanie się tutaj było w ogóle możliwe. Ale przed każdym kolejnym krokiem w większą gęstość materii, planowaliśmy sobie, jak będzie wygl…