Posty

Zima, zima, zima

Cześć kochani. Zimno, co… Wieje. Śnieży. Prawda, że pięknie? :) 

Jeszcze trochę o intuicji. Dziś dla perfekcjonistów;) Co możesz dziś dla siebie zrobić dobrego? Zamiast planować i myśleć, co „powinieneś” skup się i CZUJ co CHCESZ. Bo właśnie to „powinieneś”. To co chcesz. Proste. Może nie robiłeś tego do tej pory, bo przesadzasz? Myślałeś tylko co 'powinieneś', bo to cię w pewien sposób "kontrolowało"? Nadmiar. Ale może już widzisz, co robisz, już rozumiesz, już wiesz, że MOŻNA się zmienić na lepsze. Może już nawet umiesz powiedzieć 'stop', kiedy wystarczy?
Oddychaj głęboko, poczuj, co chcesz. Wiesz, że to co chcesz, się zmienia. To nic złego, że się zmienia. To dobrze, że się zmienia. To szansa. Wszystko nowe, co ci zaświta w głowie, że byś chciała, to twoja szansa. Nieważne na co, nie musisz tego wiedzieć od razu. Zobaczysz. Podążaj za intuicją zamiast dawać się ograniczać własnym sztywnym planom. Dawaj sobie szansę. Na pewno codziennie będzie co najmniej kil…

O intuicji

Cześć kochani :) Jaki piękny dzień, czyż nie… Uśmiecham się do Was. Dzisiaj o intuicji. 

Wierzę, że intuicja, to nie „magia”. Wierzę, że naszą zdolność do „przeczuwania rzeczy”, „rozumienia rzeczy”, da się wytłumaczyć. Wierzę, że nasza intuicja, to tak naprawdę nasza wyższa świadomość. Inkarnując się tutaj nie zmieściliśmy naszego całego quantum w naszym małym ciele. Część została w planach poza-fizykalnych. I dalej mamy z tą naszą „higher part” połączenie. Tym właśnie jest, moim zdaniem, intuicja. Zawsze możemy posłuchać. Wystarczy że uspokoimy oddech, pozwolimy myślom swobodnie płynąć i posłuchamy. 
Często, jak siadam do medytacji, moim pierwszym pytaniem jest „co powinnam teraz wiedzieć?” lub „co mogę teraz wiedzieć, co by pomogło mi najbardziej? (kochać/czuć radość/dobrze się poczuć). I oddycham. Robię trochę jogi. Czasem zamykam oczy, czasem nie. Ale odpowiedz zawsze przychodzi. Czasem od razu, czasem w późniejszej części dnia lub tygodnia. Przychodzi w postaci jakiegoś „przeczucia…

O ćwiczeniach

Obraz
Cześć kochani. Piąteczek? Taaak. Dziś dalej o tym, jak kochać swoje ciało. Nie tylko to, co jemy je odżywia. Także to, jak je ćwiczymy. Nie tyle jak, ile czy. Nieważne, co robisz, ważne żeby się ruszać (tylko w ten sposób np. odżywiamy nasz kręgosłup, bez ruchu substancje odżywcze w ogóle do niego nie docierają) i żeby nam to sprawiało przyjemność. Czy to będzie skakanie na trampolinie, spacer, pływanie, bieganie, rower, taniec… cokolwiek daje nam radość. Cokolwiek lubimy.

Ja ćwiczę jogę. Jaką jogę? Tyle tego jest… ashtanga, kriya i inne… Żadną z nich:) Moją jogę nazywam „self-guided joga”. Wayne Dyer kiedyś powiedział „don’t tell me how to do yoga, it’s the soul speaking”. Joga to mój taniec, moja rozmową z wyższą częścią mojej świadomości. Włączam spokojną muzykę i robię to co, co mówi mi moje ciało, co mówi mi intuicja. To, czego ciało potrzebuje. Tak samo, jak poszczególne pozycje, które przyjmuje moje ciało, są też ważne zmiany między tymi pozycjami. Przejścia. Ciało się uczy. Ja…

O prawie hedonistycznej asymetrii

Obraz
Cześć kochani :) Ok, zacznijmy od „co to jest”, nie wytłumaczę Wam tego lepiej, niż wikipedia;)

‘Prawo hedonistycznej asymetrii – przyjemność zanika szybko (wraz ze stopniem zaspokojenia), a przykrość może się utrzymać długo – można przywyknąć do zdarzeń, które wzbudzają emocje pozytywne, ale nie przywyknie się do zdarzeń, które wywołują negatywne emocje.’
Obserwuję to, jestem w tym, idę przez to. Nie podoba mi się to. Ok, czemu tak się dzieje? Czemu złe wydarzenia wpływają na nas bardziej, TRWALEJ niż dobre? Weźmy na przykład dzieciństwo, czemu boleśnie pamiętamy nasze zranienia za dzieciaka, a nie wspominamy, ile tam było radości, między tymi paroma okropnymi wydarzeniami?
Czemu zdarzenia wzbudzające emocjonalne cierpienie mają dłuższy efekt w naszej świadomości? Jak to zbalansować? Jak zmniejszyć ten efekt? Ktoś powiedział, nie walcz z tym czego nie lubisz, walcz o to, co lubisz. Dobra, słowo „walcz” – nie lubię, ale ktoś miał rację. To może być moje rozwiązanie. Bo co to znaczy, że…

O diecie

Cześć kochani :) Dziś o diecie. Mówią nam, że jesteśmy tym, co zjemy, prawda? Z tego co mi wiadomo, nie jesteśmy nawet naszym ciałem. Ok, jesteśmy, ale ciało stanowi malutki tylko procent naszego quantum. Więc z tym jedzeniem to chyba nie do końca tak poważnie, że jesteśmy tym co zjemy.

Ale nie trzeba ciała traktować poważnie, żeby dbać o to, czym je karmimy. Wystarczy je kochać. Nasza świątynia, nasz domek. Powstało mnóstwo diet na stwardnienie rozsiane. Testowałam różne, Anthony William, dr Wahls, dr Budwig… I czy, którąś Wam polecam? Nie… żadnej. Czy w ogóle coś Wam polecam? Z tematu, co jeść żeby czuć się lepiej, nic. Albo raczej… nic konkretnego. 
Polecam za to słuchanie swojego ciała. Każdy z nas jest inny, fakt. Na każdego różne rodzaje jedzenia działają inaczej, też fakt. Ale jest pewna wspólna rzecz, pewien element, który łączy nas wszystkich. Nasza intuicja. WIEMY, zawsze, co będzie dla nas dobre. I WIEMY, też zawsze, co będzie dla nas nie-specjalnie dobre, nawet w momencie, …

„Everything that you’re going through, is preparing you, for what you asked for”

Obraz
Cześć kochani. Właśnie znalazłam na dysku plik, do którego dawno, dawno nie zaglądałam. Plik nazywa się „cytaty”. Wow, ile tam mądrych rzeczy. Cała masa i to takich, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Cytat na dziś, z tytułu posta. „Wszystko co ci się wydarza, przygotowuje cię do tego, o co prosiłeś”.  Pamiętacie, jak Wam mówiłam, że myśli to rzeczy? Nasionka naszej przyszłości? Jak myśli tworzą? Bo pomyślane potem kiełkują i dają owoce. Nieważne, czy będą to myśli pomyślane świadomie, czy mimochodem. Czy nawet zupełnie wbrew temu, co byśmy świadomie chcieli stworzyć. Myśli tworzą i już. Mam na myśli, nie da się zamanifestować zdrowia, cały czas myśląc, jaki jestem chory i biedny. Nie da się zamanifestować dostatku, gdy cały czas myślimy, jak nam ZAWSZE brakuje do pierwszego. 
Załóżmy, że wiemy już, że myśli tworzą i dajemy szansę temu przekonaniu. Daliśmy szansę temu przekonaniu! To znaczy, że możemy tej wiedzy użyć na swoją korzyść. Wow, jeśli moje życie NAPRAWDĘ zależy od tego …