Posty

Jak być w teraz, 3 sposoby

Obraz
Cześć kochani. Ostatnio pisałam o tym, czemu warto patrzeć, obserwować, być świadomym chwili obecnej. Teraz jest teraz. Teraz jest zawsze. Przeszłość i przyszłość tak naprawdę nie istnieją. 

W naszej kulturze zostaliśmy uwarunkowani, żeby to Teraz pomijać. Jakby było najmniej ważne. Zanurzamy się w tym, co się wydarzyło i analizujemy co zrobiliśmy, co powiedzieliśmy, czy dobrze i po co. Albo z kolei zanurzamy się w przyszłość i planujemy, snujemy scenariusze, zastanawiamy się, co zrobimy, co powiemy. Ani przeszłość ani przyszłość nie istnieją. A skupiając się na nich, przegapiamy Teraz, czyli wszystko co mamy. Chwila obecna. 
Jeśli chciałbyś uwolnić się od iluzji, że przyszłość i przeszłość to realne konstrukty. Jeśli widzisz, że coś tracisz w chwili gdy przytłacza cię coś, co nie istnieje. Jeśli strumień twoich myśli wydaje się natrętny, jeśli go nie kontrolujesz. Jeśli chcesz zobaczyć, co to znaczy wolność. Jeśli jesteś gotowy zaufać życiu, że wszystko jest dobrze i być w teraz, mam d…

Ciąg dalszy historii, czyli kto by pomyślał

Obraz
Cześć kochani. Opowiem Wam co było dalej. Zdarzyła się wczoraj w moim hologramie metafora tak głośna, że prawie dosłowna. Siedzę sobie na trawie, na dywaniku do medytacji. Patrzę w dół i nie wierzę własnym oczom. Idą sobie dwie mrówki. A konkretniej jedna niesie drugą, nieżywą. Dejavu. 

I tak sobie myślę, może to jest powszechna praktyka u mrówek? Dbanie o tych którzy odeszli, noszenie ich ciałek (gdzieś). I wtedy mrówka mnie zaskoczyła. Zrobiła coś, czego kompletnie się nie spodziewałam. Weszła na mój dywanik. Ostatnio tego nie zrobiła. I idzie mrówka z mrówką na plecach w moją stronę. Ja dalej ledwo wierzę, że dzień po dniu, taki obrazek mi hologram pokazuje. Idzie sobie po dywaniku do mnie. Zbliżyła się i wrzuciła ciałko mrówki z pleców. Przede mną. Po czym odwraca się i maszeruje po dywaniku w kierunku trawnika. Zostawiła ją ze mną. 

Nie będę Wam opowiadać, czego symbolem była ta mrówka dla mnie. Co mi życie chciało szepnąć (szeptem prawie zachodzącym o krzyk). Chciałam Wam tylko po…

O mrówkach

Obraz
Cześć kochani. Wiosna? Wiosna! 

Wyszłam do ogródka, tak na boso, bez niczego. Wracam, a tu drzwi zamknięte na klucz. Utknęłam. Nie zasmuciłam się wcale, słonko świeci, koniczynki kiełkują (jeeej:) już w weekend znalazłam pierwszą czterolistną, very first one, tej wiosny). Wzięłam sobie dywanik do medytacji i usiadłam na trawie. I patrzę, co się dzieje. Stonoga przeszła, pszczółka przeleciała. Patrzę dalej. I co widzę? Dwie mrówki, chyba się kochają, no. Tak po mrówczemu sobie kopulują. Ruszają się, przemieszczają. Obserwuje sobie mrówki zastanawiając się, czemu dane mi było być tego świadkiem. 

W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę, tylko jedna mrówka się rusza. I przemieszcza. Druga nie rusza się wcale, druga nie żyje. Ta mrówka przenosiła swoją martwą koleżankę. Ciągnęła jej ciałko za łapkę (nóżkę?) dzielnie pokonując wszystkie trawy. Spadały czasem na ziemię, czasem pojawiała się jakaś przeszkoda. Mrówka walczyła z nimi dzielnie, aż widać było, jak trawa rusza się po…

Radical Forgiveness

Obraz
Cześć kochani. Niedawno pisałam Wam o narzędziu pomagającym wybaczać, by Byron Katie. Dziś kolejne narzędzie. W mojej opinii, trochę głębsze i przy tym naprawdę dla każdego. Colin Tipping – Radical Forgiveness. 

Nie trzeba umieć wybaczać. Wystarczy chcieć. I zaakceptować możliwość, że być może wszystko, co się nam przydarza, jest dla nas dobre. I ostatecznie nam pomaga (nawet jeśli w danej chwili tego nie widzimy) lub uczy nas czegoś. 
Tutaj znajdziecie darmowy worksheet. http://www.radicalforgiveness.com/free-tools/ Formularz - narzędzie i instrukcje.
Jest też do kupienia płyta ze wszystkimi krokami radykalnego wybaczania, tłumaczona na język polski. Wystarczy słuchać płyty (w spokoju, medytacyjnym nastawieniu, z wyciszonym umysłem i intencją wyleczenia danej sytuacji) i na każde pytanie z płyty odpowiadać „tak”. 
Są też książki „radykalne wybaczanie”, „radykalna manifestacja” oraz, najbliższa mi, „radykalne samo-wybaczanie”. 
Jeśli to czytasz, może nie dzieje się to bez powodu? Może jes…

Obrazki

Obraz
Cześć kochani. Ostatnio pisałam o wdzięczności. Nie tylko ostatnio, KOCHAM ten temat, więc wracam i pewnie jeszcze będę wracać.  Pisałam kiedyś, że wdzięczność otwiera dla nas nowe szanse. Że wszechświat kocha wdzięczność. Jeśli jesteśmy za coś wdzięczny, każdy atom „spiskuje”, jak dać nam jeszcze więcej. Parę dni temu, oglądałam wywiad z osobą, która widzi aury ludzi, widzi energię. Powiedziała bardzo ciekawą rzecz. Dziewczyna ta (nie pamiętam jak się nazywa) zgadza się ze mną, że wszystko ma swoją częstotliwość (frekwencję). Uczucia też. I powiedziała, że jeśli osoba odczuwa wdzięczność, to literalnie otwiera się wokół tej osoby spiralny vortex, umożliwiający przypływ energii w naszą stronę. Napływają szanse. Incoming flow. Dobra, postaram się znaleźć tą dziewczynę i wrzucić Wam linka, piękna osoba. 
Więc bądźmy wdzięczni. Jeśli chcemy zamanifestować zdrowie, możemy powiedzieć, „jestem taka wdzięczna, za moje zdrowie, doceniam i dziękuję”. Jeśli chcemy zamanifestować miłość możemy pow…

Z dzienniczka wdzięczności

Obraz
Cześć kochani. Dziś się podzielę z Wami, za co jestem najbardziej wdzięczna, teraz, kiedy to piszę i ostatnio. Jestem wdzięczna, że rzeczy, które jeszcze tak dawno wzbudzały mój lęk lub co najmniej poczucie, że muszę się bronić, już go nie wywołują w takim stopniu. Te rzeczy, rozwiązują się same, nie tylko bez moich emocji, ale też bez mojego większego udziału. Jestem wdzięczna, że potrafię bardziej ufać życiu, że zatroszczy się o mnie. Że jestem bezpieczna. Zawsze. 
Jestem wdzięczna za mojego ukochanego chłopaka. Że zawsze jest dla mnie wyrozumiały i cierpliwy. Nawet, jak ja sama nie jestem wyrozumiała i cierpliwa dla siebie. Że jest taki mądry i dobry. Łagodny i czuły. Że jest. Zawsze. 
Jestem wdzięczna za moją rozwijającą się intuicję. Że czuję, jak to jest coraz więcej Agaty w Agacie. Za mój coraz lepszy kontakt, z dotychczas nieuświadamianą mądrością, którą mam w sobie. To dotyczy wszystkiego, od diety, poprzez leczenie, po macierzyństwo. Czuję się zaopiekowana. Przez siebie. Coraz …

O wybaczaniu ciąg dalszy czyli „judge your neighbor worksheet”

Obraz
Cześć kochani. Ekstra żonkile, co... wiosna zawitała i do mojego ogródka:) 
Dziś Wam pokażę pierwsze narzędzie pomagające w procesie wybaczenia (a tak naprawdę zrozumienia). Byron Katie. Kiedyś, dawno dawno temu, czytałam jej książki. Bardzo mi pomogła. Bardzo dobra, mądra osoba. I świadoma, bezcenna kombinacja. Katie w procesie wybaczania poleca „judge your neighbor worksheet”. Czyli formularz 'oceny swojego bliźniego'. Są tam pytania, które ułatwiają wypełniającemu przyjrzeć się (w sposób medytacyjny) swoim uczuciom i odwrócić je. (Zakładając że inni ludzie to nasze lustra). W którymś wywiadzie nawet mówi o swoim kwestionariuszu, że to narzędzie do medytacji. 
Polecam, kochani. Tu jest link http://thework.com/en/tools-do-work Katie udostępnia, rzeczy za darmo, i formularz i instrukcję, i formularze dla dzieci i nastolatków. Jeśli o niej nie słyszeliście, w moim przekonaniu, naprawdę warto to zmienić. I może nawet dać jej szansę. Sobie pomóc, bo w czym innym… Tak, są ludzie, kt…