Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Po świętach

Obraz
Hej kochani, jak Wam minęły Święta? Pewnie powiecie, że szybko, co... Za szybko... U nas w sumie bez niespodzianek. Chociaż było dużo więcej emocji, niż się spodziewałam. Tyle czasu małe czekały na te Święta, że w sumie nie powinnam się dziwić. Było istne szaleństwo. Całe to napięcie oczekiwań i przygotowań się skumulowało i okazało się ciężkie do udźwignięcia dla moich skarbów. W każdym razie z wigilii wróciłam wykończona. Święta za to spokojnie. Nawet się udało trochę odpocząć.

Pokażę Wam parę fotek z wigilijnych przygotowań :)






Życzenia

Cześć kochani. Siedzę chora w domu, chore dzieci siedzą w domu i próbują mi biegać po głowie (nie no, nie daję się, ale próbują dzielnie). Racja, widocznie nie są takie chore... W sumie to są nawet całkiem zdrowe, nie licząc drobnej biegunki i osłabienia które przeszło już wczoraj. Ale cóż, dałam się wpędzić w poczucie winy, że "jak to, chore dzieci, do przedszkola??!", zostały w domu, to teraz mam :] Zamiast się kurować to słucham, tłumaczę, czytam o jadowitych pająkach i rozsądzam kłótnie. A kurować zdecydowanie się powinnam, bo infekcja dalej mi nie przeszła, byłam już nawet na RTG, żeby zobaczyć czy to nie zapalenie płuc. Chociaż, do świąt jeszcze dwa dni, zdążę, co to dla mnie. Święta będą u dziadków jak co roku. Pierwsze święta mojego maleńkiego siostrzeńca. I pierwsze święta z nowym szwagrem :] Niewątpliwie atrakcji nie zabraknie.

I, moi drodzy, nie wiem czy jeszcze zdążę tu być przed świętami, zatem... Z tej okazji, życzę Wam od serca... Żeby nie było nudno. A jak k…

Mój Aniołek

Obraz
Nie pytajcie skąd się wzięła ta aureola nad Jacka głową. Nic o tym nie wiem, nawet jakbym chciała to photoshop pewnie by mnie przerósł ;) To po prostu znak od wszechświata KIM jest to dziecko :)

Całuję Was!

Co za dzień

Co za dzień! Super dzień, ale TAKA wykończona jestem... I jeszcze nie będzie mi dane paść na łóżko i uwolnić się z ciała na jakiś czas, bo dzień się jeszcze nie skończył...

Dobra - nie mam co narzekać. Dzień był super. Odwiedził mnie mój kochany siostrzeniec. Przyjechała choinka. Przeżywaliśmy cały doroczny szał ubierania choinki - co jest jednym z moich ulubionych rytuałów, ale akurat złapałam paskudną infekcję, no i miałam niewiele procent mojego naturalnego potencjału energetycznego, żeby to w pełni docenić. Pięknie pachnie u nas. Choinka pod sufit. Ubrana że tak powiem w "artystycznym" stylu, w który nie ingerowałam, żeby nie psuć nastroju i zamiast tego podładować się patrząc na uśmiechnięte pyski. Jedno pytało drugie co chwilę: "cieszysz się, co?", "bardzo się cieszysz?". No cieszyły się, cieszyły. Potem były świąteczne wypieki, kolejna część - tak się im spodobało, że chyba też nie ostatnia. Potem przyszła babcia. A potem listonosz.

I zgadnijcie co…

FREEDOM! ...from things we just imagine

Obraz
ALE mam dziś dobry dzień :) W końcu udało mi się zmaterializować
pomysł, który zrodził się już jakieś 3 miesiące temu. Jako, że dziś
świętuję, podzielę się z Wami utworem, który niedawno odkryłam i który
porusza moje serce za każdym razem na nowy sposób.



O fizyce i świętach

Och grudzień. Kocham grudzień. Miłością szczerą i odwzajemnioną. Ta atmosfera przedświąteczna. Nie wspominając o przyjaznych temperaturach ;) Powiesiliśmy lampki świąteczne, udekorowaliśmy domek. Pierwsze partie świątecznych pierniczków i ciasteczek upieczone i przyozdobione (najprzyjemniejsza część - zabawa z lukrem:]). Ozdoby gipsowe pomalowane. Małe choineczki dzieci przystrojone (na prawdziwą, wielką jeszcze trochę poczekamy). Zdecydowanie czuć u nas w domu, że święta już tuż tuż.

A poza tym, co słychać w świecie Agaty... Odkąd zainteresowałam się fizyką, czyli od jakiś trzech-czterech miesięcy, moje życie stało się dużo ciekawsze. W sumie kto by pomyślał, że zniechęcona do fizyki w wieku lat 10-ciu, nagle zapragnę dowiedzieć się i zrozumieć, jak działa świat. Cóż, jako że pragnienie się pojawiło i nie dyskutowałam z nim specjalnie, stopniowo uczę się - co, jak i dlaczego. Partię "co" miałam już przerobioną przez 30 lat doświadczenia, ale zrozumienie "jak" i &q…