poniedziałek, 31 sierpnia 2015

But today, in this moment, in the warmth of the sun

Ale mam teraz dobry czas, kochani moi! Obiecałam, że na razie nie będę się chwalić szczegółami, ale powiem Wam, że jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. Czuję się, jakbym się w końcu obudziła z długiego, długiego snu. Może to zabrzmi trochę sloganowo, ale czuję się sobą. Kocham Was! Serio :)

Dziękuję Wam ślicznie za nieustające wsparcie. Pani Hani za wyśmienite przetwory, moim kochanym dziewczynom za modlitwę. I Wam wszystkim, którzy tu ze mną jesteście i wspieracie mnie w "trudach" choroby, która na szczęście jest dla mnie wyjątkowo łaskawa. Jesteście niezastąpieni!

niedziela, 16 sierpnia 2015

humor najlepszy z najlepszych

Cieszę się i sobie śpiewam. Dzieci wracają, hurra! Już dziś. Tak stęskniona nie byłam jeszcze chyba nigdy.
Odpoczęłam przez te dwa tygodnie. Nabrałam energii, doładowałam się duchowo. Przeczytałam w końcu, co miało być przeczytane. Dobry czas. Ale nie macie pojęcia, jak się cieszę, że już się skończył. Niespodzianki już leżą przygotowane na łóżkach, w lodówce ulubione przysmaki. A jutro imieniny synka (będzie niespodzianka, ćśś).
Całuję Was kochani!

niedziela, 2 sierpnia 2015

Czas Agaty :)

Cześć kochani. Powiem Wam, co postanowiłam. Zamiast zamartwiać się i zatęskniać za dziećmi, które pojechały na wakacje do taty, pojadę na ten czas na Kaszuby. Do naszego domku nad jeziorem. Mama już obiecała, że mnie jutro zawiezie. Zostawię tutaj pusty dom, komputer, świat codzienności, problemów i radości. Spędzę trochę czasu na łonie natury sama ze sobą. No, powiedzmy że nie do końca sama, wezmę moje książki. Na myśl o tym, że będę mogła spokojnie zagłębić się w lekturze w słodkim zapomnieniu świata obowiązków, aż mi się serducho raduje. No pewnie, że martwię się o dzieci. I tęsknię, mimo, że dopiero co pojechały. Pociesza mnie, że od miesiąca rozmawialiśmy o tym wyjeździe, że będzie czas z tatą i że nie będzie mamy. Asia cieszyła się na ten wyjazd. Jacek był bardziej sceptyczny, ale mam nadzieję, że do teraz już zapomniał o mamie i  wszystkim wątpliwościach i się doskonale bawi.

PS. Jeśli wierzysz w Boga, pomódl się proszę za mnie. Dopadł mnie dziś znowu, po bardzo długiej przerwie, atak podobny do padaczki, tak mi się czasem zdarza. Wierzę że dobra intencja dobrej osoby potrafi zdziałać cuda :) Z góry dziękuję i od serca życzę Wam wszystkim wszystkiego dobrego na ten nowy letni  miesiąc. Buźki!