humor najlepszy z najlepszych

Cieszę się i sobie śpiewam. Dzieci wracają, hurra! Już dziś. Tak stęskniona nie byłam jeszcze chyba nigdy.
Odpoczęłam przez te dwa tygodnie. Nabrałam energii, doładowałam się duchowo. Przeczytałam w końcu, co miało być przeczytane. Dobry czas. Ale nie macie pojęcia, jak się cieszę, że już się skończył. Niespodzianki już leżą przygotowane na łóżkach, w lodówce ulubione przysmaki. A jutro imieniny synka (będzie niespodzianka, ćśś).
Całuję Was kochani!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O zaburzeniach równowagi

Koniec Agaty. Tak właśnie.

O zaburzeniach pęcherza