Posty

Wyświetlanie postów z 2018

O Jedności

Obraz
Cześć kochani. Jaka piękna (niehandlowa, podejrzewam;) niedziela. Konwalie zakwitły, KOCHAM konwalie. Właśnie zrobiłam swoje pierwsze (uwaga, uwaga:) kremy do twarzy. Parę tygodni temu, nazbierałam kwiat mniszka z ogrodu, zalałam oliwą z oliwek i tak się macerowało. Dziś odcedziłam, zagotowałam, dodałam wosk pszczeli do zagęszczenia, masło shea i olej rycynowy. Piękne wyszły, pachnące, terapeutyczne. Moja skóra kocha mniszka. Zrobiłam więcej, na prezenty, ale jednym się pochwalę :)

A, oprócz chwalenia się, o czym dziś tutaj? Tytułowo. Psychologia mówi, że cechy, które nas najbardziej denerwują w innych ludziach są lustrzanym odbiciem naszych własnych cech. Które wyparliśmy głęboko do podświadomości. A że w fizyce nic nie ginie, to projektujemy je na innych. Widzimy nasze własne cechy w innych ludziach.

Ja bym poszła dalej, skoro mamy w podświadomości powiedzmy, że „jestem niewdzięczna” (wyparliśmy to, bo zagrażało naszemu własnemu obrazowi), to oskarżamy różne osoby dookoła o niewdzię…

O wierze

Obraz
Cześć kochani. Dzisiaj temat, do którego zainspirował mnie mój ukochany. O wierze. Wiara kontra wiedza. Jaka kontra? Chociaż… mogę się z tym troszkę utożsamić. Niewierny Tomasz. Niewierna Agata. Kiedyś mówiłam „nie wierzę w nic”. Albo wiem, albo nie wiem. To takie proste. Biegunowe. Jak nie wiem to trudno, nie zamierzam przecież wierzyć w coś, czego nie wiem. 

Teraz wiem, że nie wiem, a wiem. Pogląd „nie wierzę w nic”, potrafi mocno ograniczyć percepcję człowieka. Od „nie wierzę” (czyli nie wiem), że coś istnieje, bardzo blisko do „wiem, że tego nie ma” (skoro nie wiem, nie doświadczyłam, że jest, to tylko tyle zostaje). A komu zdarzają się „cuda”? Czy osobom, które założyły że nic „magicznego” nie ma prawa istnieć? Kto się uczy nowych rzeczy? Czy osoba, która wie, że nie jest w stanie czegoś zrobić? Więc nie wierzy, że jest to dla niej możliwe? 
Nie… te „cuda” zdarzają się tym, którzy dopuszczają do swojej świadomości prawdopodobieństwo zaistnienia rzeczy, których jeszcze nie wiedzą. K…

O Bogu

Obraz
Cześć kochani. Jak się czujecie? Ja oddycham, cieszę się, że ciut chłodniej. Cieszą się
roślinki, cieszy się ziemia. Jechałam w piątek na jogę i zmokłam cała, calutka.
Nawet ciuchy na zmianę w siatce mokre. Ale cieszę się, że pojechałam. Dalej
ćwiczę sama, w myśl „don’t tell me how to do yoga, it’s the soul speaking”. Ale
czasem… Czasem szukam inspiracji. I tam gdzie byłam, też znalazłam. O ciele, o
ludziach, o sobie… Uczymy się. 
Bo tak naprawdę… Ok, naprawdę to mocne słowo;) Być może… Bóg nie jest gdzieś tam. Nie
tylko daleko, ale przede wszystkim na zewnątrz nas. A my możemy mieć go co
najwyżej „w serce”. Zupełnie mnie ten koncept nie przekonuje. Szczególnie, że
sprawia, że szukamy „zbawienia” na zewnątrz, oddajemy swoją energię i poddajemy
się manipulacji. Wierzymy, że jesteśmy grzeszni, słabi, bezsilni. A Bóg jest
dobry, jest miłością, więc Bóg nas zbawia. Pozwalamy sobie oddawać naszą moc i
już sobie nie ufamy. Ufamy w kościół, magię, new age, naukę, papieża,
astrologię… Różne rz…

O terapii wisceralnej

Obraz
Cześć kochani. Ostatnio pisałam o klawikach, jako mojej lekcji o bólu i mojej jego potrzebie. Dziś kolejna terapia, która mnie zafascynowała. Terapia wisceralna. 

Masaże brzucha robię sobie od 4 lat. Wyczuwam napięcia różnych struktur i poprzez masaż je rozluźniam. Myślałam, że to dziwne. Jakiś czas temu, youtube mi zasugerował wykład pana Batkiewicza o Starosłowiańskim Masażu Brzucha. I sobie pomyślałam, „ooo, on wie!” Bardzo mądry i dobry człowiek, mikro-kinezyterapeuta. 
Więc kochani – polecam Wam. Wpiszcie w youtube „Władysław Batkiewicz” i pokaże się dużo, dużo wykładów. Nie będę polecać konkretnego, wszystkie są dobre. 
Z moich doświadczeń powiem Wam, że do tej pory, poza przyjemnością masażu brzucha, nie miałam jakichś wyraźnych efektów terapeutycznych. A odkąd poznałam algorytm „Starosłowiańskiego Masażu Brzucha”, aka Funkcjonalnej Terapii Trzewi – czyli w jakiej kolejności i w jaki sposób masować poszczególne narządy – zniknęły moje problemy z układem trawiennym. Miałam biegunki…

O badaniach genetycznych

Obraz
Cześć kochani :) Tak się cieszę, właśnie okazały się rzeczy, które męczyły mnie od dłuższego czasu.
Notka będzie o mojej diecie. Próbowałam wielu diet. Ostatnio weszłam głębiej w dietę paleo (po latach unikania mięsa) i starałam się ograniczać węglowodany. Jeść bardziej tłusto, bo przecież mózg się składa z tłuszczów. 
W grudniu wykluczyłam gluten i nabiał z diety. Jeszcze wcześniej cukier. 
W marcu zrobiłam badania na nietolerancję pokarmowe IGG. Po otrzymaniu wyników, dodatkowo wykluczyłam soczewicę, żółtka jajek, komosę ryżową, awokado i parę innych rzeczy. 
A teraz… Teraz dostałam wyniki moich badań genetycznych. Zrobiłam sobie pełen profil nutri-genetyczny. I wiecie, co się okazało? Że mam mutację jakiegoś tam genu, który odpowiada za metabolizm tłuszczów. I nie metabolizuję tłuszczów tak dobrze, jak inni, są one odkładane w komórkach mojego organizmu (nawet te zdrowe tłuszcze). Dobrze, za to, metabolizuję węglowodany. Dostałam zalecenie (pierwsze, poparte wynikami badań, i to moje D…

O równości

Obraz
Cześć kochani. Bez mi pachnie na stole. Rok na niego czekałam... Zachwycam się. Zoo mi się dziś upiekło przez te deszcze i siedzimy sobie w domku. Jedno małe maluje, drugie buduje domek pod biurkiem i preparuje mikstury... Duże zrobiło terapeutyczną miksturę z mniszka lekarskiego.... Sielanka;)
A o czym dziś? Mówi się, że wszyscy są równi. Serio? Wszyscy są równi? Jedni są wysocy, inni niscy, niektórzy biedni, niektórzy bogaci. Co to znaczy, że wszyscy są równi? TYLE różnic wszędzie, gdzie nie spojrzymy. Psychikę i zachowania, też mamy różne. Różne schematy myślowe, różne lęki, różne marzenia. Gdzie ta równość? Równość jest w fizyce. Obowiązują nas takie same prawa stworzenia. I prawa tworzenia. Jeśli religijna osoba odczuwa złość, będzie to dla niej tak samo toksyczne, jak dla nie-religijnej osoby, która odczuwa złość. Stres u mężczyzny, będzie powodował wydzielenie takich samych hormonów stresu, jak stres u kobiety. Chemia, biologia. A tak naprawdę to wszystko fizyka. Włącznie z proce…

O klawiterapii

Obraz
Cześć kochani. Jakie piękne lato tej wiosny…:) Pamiętacie, jak jakiś czas temu, pisałam Wam o nowej terapii, którą zaczynam? Pisałam, że więcej napiszę po fakcie, jak będę wiedziała więcej.  Otóż pod koniec lutego byłam o dr Kołodziejczyka w Lubsku na 3 dniowej terapii (w czasie kursu klawiterapii). Chcieli, żebym ogoliła się na łyso (czego nie zrobiłam), skrzywdzili mnie przez niedelikatność i brak wiedzy (nie będę się wdawać w szczegóły, nie po to piszę tą notkę). Ale znam tę terapię, znam książkę dr Barbasiewicza, który jest autorem metody klawiterapii i MISTRZEM. Rozumiem, jak połączenie akupresury z akupunkturą może zadziałać. Bo klawiterapia to refleksoterapia (bodźcowanie stref projekcyjnych na ciele) ostro zakończonymi gwoździkami (klawikami). Widziałam w internecie filmiki, jak pomogło osobom z SM. 
Po powrocie z Lubska (niezrażona przykrym doświadczeniem) przez miesiąc czasu, robiłam sobie codziennie zabieg klawiterapii. Bodźcowanie całego ciała klawikami oraz wałkami Lyapko w…