piątek, 30 maja 2014

Deszczową porą

Nie nudzimy się!

Zabawy z lego

Wieża do sufitu

Zabawy z ciastoliną


Duszek ulepiony przez Asię :)

Zabawy farbkowo-klejowo-bibułkowe

Zabawy z gotowaniem. Oto jak Jacek lubi zwykłą bułkę tartą.

poniedziałek, 26 maja 2014

Dzień matki

Wszystkim mamuśkom - najlepsze życzenia! Niech Wasze dzieci będą dla Was źródłem nieustającego szczęścia, wzruszenia i motywacji. Niech będą z Was dumne!

A co mi przygotowały moje pociechy na MÓJ DZIEŃ? Serduszka przygotowały. Z maleńką pomocą babci. Zobaczcie poniżej :) I nazrywały stokrotek w ogródku. To już same. I zaśpiewały sto lat. W końcu mają mamę niczego sobie, hehe ;)

Tak sobie myślę, że bycie matką jest dla mnie najważniejszą rolą na świecie. Bycie matką, potem długo, długo nic i kolejne moje "funkcje". Nie tylko najważniejsza jest to rola, ale i najbardziej odpowiedzialna. I najbardziej wdzięczna. I dająca mi największe spełnienie. Jestem sobie szczęśliwą mamą, o :)


Tak, w dzień największego upału zdechli bo zdechli, ale musieliśmy się wybrać na lody.



środa, 21 maja 2014

laaato!!

Cześć kochani,
Muszę Wam powiedzieć, że jak na takie upały, czuję się wprost doskonale. Zaskoczyło mnie to bardzo pozytywnie. Ale nie mów hop póki się lato nie skończy tak? Cóż, wolę się cieszyć, że teraz nie narzekam na kondycję wcale, a wcale i mykam sobie z dziećmi po placach zabaw. Wiadomo, jak SM reaguje na upały. Moje się jeszcze nie zorientowało, że lato przyszło i póki co potrzymam je w niepewności :) A całej reszcie, czyli zdrowym (czyt. normalnym!;) mogę powiedzieć - cieszę się z Wami, że lato przyszło! Korzystajcie! :) Kilka plusów:
- nie trzeba nosić tylu ciuchów,
- przyjdzie się trochę opalić, nawet nie starając się,
- woda i kąpiele! Morze, jeziora i inne czekają na nas! Moje dzieci już zacierają ręce ;)
- dłuższy dzień - mniej depresyjnych myśli,
- i jakby czasu też więcej...,
-  lody :)
- rosa poranna,
- jagody, truskawki kaszubskie, maliny, CZEREŚNIE,
- letnie burze,
- ... i letnie nastroje, czego Wam wszystkim gorąco życzę.








wtorek, 20 maja 2014

Egzamin z dotychczasowego rodzicielstwa

Piękny komplement mi dziś Jacek powiedział. Tak bez okazji, jak sobie odpoczywałam na leżaku w ogrodzie, doglądając moich pociech. Powiedział "Jesteś fajną mamą", dał całuska i pobiegł dalej się bawić. Urosłam :)

czwartek, 15 maja 2014

Ups, ktoś tu chyba zapomnniał o tzw. blogu.....

Oj dawno mnie tu nie było, dawno. Dzieją się rzeczy, a czasu nie przybywa. A tak w skrócie, co u nas słychać? A był "Czerwony Kapturek" w teatrze, były ogródkowe zabawy, było schronisko dla chorych ptaszków, były pikniki. A i mi się udało wygospodarować 1 dzień Agaty i WYJŚĆ Z DOMU :) Dobrze się dzieje, tylko tak szybko... Za szybko. Ale lepiej mieć dużo ciekawych rzeczy w życiu i problemy z zapamiętaniem wszystkiego, niż nudy i super ciekawego bloga :)

A przy okazji wielkie podziękowania dla Pani Sylwii. Panią Sylwię poznałam przez bloga i zrobiła nam rewelacyjną niespodziankę, za którą gorąco dziękujemy.

I jeszcze jedna sprawa. Cieszę się, że zagląda tu dużo osób z SM, szczególnie nowo-zdiagnozowanych. Ostatnio dostałam od Was dużo maili. Każdemu staram się odpisywać, a tą notkę może wykorzystam, żeby dodać Wam ciut ciut siły i może trochę pogody ducha. Kochani! Choroba, jak każda. Wierzę, że wszyscy po przepłakaniu tego, podniesiecie się. Wszystko zależy od podejścia. Można spędzić życie na użalaniu się nad sobą, a można (oczywiście stopniowo) wdrażać się w nową sytuację. I mimo wyzwań prowadzić tzw. normalne życie. Ze wszystkimi jego cieniami i blaskami. Serio. Nie zawsze będzie lekko i przyjemnie, ale naprawdę warto spróbować wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Bo to od nas w największej mierze zależy, jak się czujemy.

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy tu zaglądają. Od przyszłego tygodnia lato! :)




A ja już mam takie długie włoski że mogę nosić kokardy!

I kitki :)