Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

Deszczową porą

Obraz
Nie nudzimy się!








Dzień matki

Obraz
Wszystkim mamuśkom - najlepsze życzenia! Niech Wasze dzieci będą dla Was źródłem nieustającego szczęścia, wzruszenia i motywacji. Niech będą z Was dumne!

A co mi przygotowały moje pociechy na MÓJ DZIEŃ? Serduszka przygotowały. Z maleńką pomocą babci. Zobaczcie poniżej :) I nazrywały stokrotek w ogródku. To już same. I zaśpiewały sto lat. W końcu mają mamę niczego sobie, hehe ;)

Tak sobie myślę, że bycie matką jest dla mnie najważniejszą rolą na świecie. Bycie matką, potem długo, długo nic i kolejne moje "funkcje". Nie tylko najważniejsza jest to rola, ale i najbardziej odpowiedzialna. I najbardziej wdzięczna. I dająca mi największe spełnienie. Jestem sobie szczęśliwą mamą, o :)





laaato!!

Obraz
Cześć kochani,
Muszę Wam powiedzieć, że jak na takie upały, czuję się wprost doskonale. Zaskoczyło mnie to bardzo pozytywnie. Ale nie mów hop póki się lato nie skończy tak? Cóż, wolę się cieszyć, że teraz nie narzekam na kondycję wcale, a wcale i mykam sobie z dziećmi po placach zabaw. Wiadomo, jak SM reaguje na upały. Moje się jeszcze nie zorientowało, że lato przyszło i póki co potrzymam je w niepewności :) A całej reszcie, czyli zdrowym (czyt. normalnym!;) mogę powiedzieć - cieszę się z Wami, że lato przyszło! Korzystajcie! :) Kilka plusów:
- nie trzeba nosić tylu ciuchów,
- przyjdzie się trochę opalić, nawet nie starając się,
- woda i kąpiele! Morze, jeziora i inne czekają na nas! Moje dzieci już zacierają ręce ;)
- dłuższy dzień - mniej depresyjnych myśli,
- i jakby czasu też więcej...,
-  lody :)
- rosa poranna,
- jagody, truskawki kaszubskie, maliny, CZEREŚNIE,
- letnie burze,
- ... i letnie nastroje, czego Wam wszystkim gorąco życzę.








Egzamin z dotychczasowego rodzicielstwa

Piękny komplement mi dziś Jacek powiedział. Tak bez okazji, jak sobie odpoczywałam na leżaku w ogrodzie, doglądając moich pociech. Powiedział "Jesteś fajną mamą", dał całuska i pobiegł dalej się bawić. Urosłam :)

Ups, ktoś tu chyba zapomnniał o tzw. blogu.....

Obraz
Oj dawno mnie tu nie było, dawno. Dzieją się rzeczy, a czasu nie przybywa. A tak w skrócie, co u nas słychać? A był "Czerwony Kapturek" w teatrze, były ogródkowe zabawy, było schronisko dla chorych ptaszków, były pikniki. A i mi się udało wygospodarować 1 dzień Agaty i WYJŚĆ Z DOMU :) Dobrze się dzieje, tylko tak szybko... Za szybko. Ale lepiej mieć dużo ciekawych rzeczy w życiu i problemy z zapamiętaniem wszystkiego, niż nudy i super ciekawego bloga :)

A przy okazji wielkie podziękowania dla Pani Sylwii. Panią Sylwię poznałam przez bloga i zrobiła nam rewelacyjną niespodziankę, za którą gorąco dziękujemy.

I jeszcze jedna sprawa. Cieszę się, że zagląda tu dużo osób z SM, szczególnie nowo-zdiagnozowanych. Ostatnio dostałam od Was dużo maili. Każdemu staram się odpisywać, a tą notkę może wykorzystam, żeby dodać Wam ciut ciut siły i może trochę pogody ducha. Kochani! Choroba, jak każda. Wierzę, że wszyscy po przepłakaniu tego, podniesiecie się. Wszystko zależy od podejścia. Moż…