wtorek, 15 października 2013

Bracia mniejsi

Słupek temperatury leci w dół, z drzew lecą liście i leci również, na łeb i na szyję, czas spędzany z dziećmi na świeżym powietrzu. Nie przeszkodziło nam to jednak wybrać się wczoraj do ZOO :] Radość była wielka. Szczególnie ze słoni. „Jakie duże! Długa trąba! Czemu pingwinek siedzi sam? Czy płacze? Gdzie jest jego mama? Gdzie pan sarenka? O, krowa! Pójdziemy do piesków?”. Zimno, acz wesoło. I kolorowe dywany z liści.
Przy okazji muszę się pochwalić sukcesem wychowawczym. Asia, jak dostanie dwa żelki nie połyka już od razu obu tylko na moją prośbę daje jeden Jackowi. I mówi już „Jace”. A próbuje z różnym (ale każdym przepięknym!) skutkiem, mówić dużo więcej. Dumna mama. Znowu się dziećmi chwalę, ech cóż za nudny blog;) 






wtorek, 8 października 2013

Mądrala

Jacuś znalazł rękawiczki narciarskie:

Jacek: To jest na śnieg!
mama: Tak! A skąd wiesz kochanie, że to jest na śnieg?
Jacek: Taki jestem mądry!

piątek, 4 października 2013

Na dobry początek jesieni...


...uśmiechnięte pozdrowienia dla Was. Mam nadzieję, że nie dopadnie Was deprecha sezonowa. U nas na razie się na to nie zanosi :] Piszę tak krótko i w pośpiechu, bo czas niełaskawy, płynie szybko jak burza. Lecz wiedzcie, że żyję. I mam się nawet całkiem nieźle. Buźki!