sobota, 23 maja 2015

Osobiste zwycięstwo

Wczoraj. Zwyczajny dzień dla świata. Dla mnie - niezwykły. Pokonałam mój największy lęk. Lęk, który ciągnął się za mną od wczesnego dzieciństwa. Powiedziałabym że ostatni, ale prawda jest taka, że być może ostatni, ale z tych uświadomionych. Jestem z siebie taka dumna. Na tyle dumna, że chociaż nie zdradzę, czego ów lęk dotyczył, to z wielką radością się tym z Wami dzielę.

1 komentarz:

  1. Gratulacje, Agatko! Cieszę się razem z Tobą, mimo, że nie wiem, o co chodzi.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń