piątek, 30 września 2016

a-DO'r...ish-Ma-Ta'-A

Dzień dobry kochani. Nie było mnie fakt. Nie dlatego że się źle czułam, czy coś. Nie dlatego, że nie miałam czasu. Powiem Wam, czemu. Otóż tak, rozważałam moje prowadzenie tego bloga i dojrzewała we mnie myśl, że na razie starczy. Że przerwa. Nie mogę znaleźć balansu między tym, co bym chciała Wam powiedzieć, a między tym, co „wypada”. Między „tak cię kocham, obudź się, proszę!”, a byciem „politycznie poprawną”. Na tymczasowe (bo kto wie…) do widzenia powiem Wam…

Moi współtowarzysze w chorobie. Kochani. Bądźcie dla siebie dobrzy. Dbajcie o siebie.
Jedzcie dobre rzeczy. Ćwiczcie. Słuchajcie swojego ciała. Uważność. Bierzcie odpowiedzialność (może nie jesteście tylko malutkimi „ofiarami losu”). Kto wie, może DA SIĘ wyleczyć sm? No na pewno się nie da, jak nie wierzycie że się da. Polecam Wam SeMplex (preparat zrobiony specjalnie dla nas, który sama biorę, ze składnikami sprzyjającymi neuro-bio-regenezie). Polecam kąpiele w sodzie. Polecam książki Loise L. Hay (może już czas w końcu pokochać siebie?). Kochani. Będzie dobrze.

I Wy wszyscy, którzy mi pomogliście/pomagacie finansowo, czy też na inne sposoby. Dziękuję. Zrobiliście dla mnie tyle dobrego, że nawet nie bardzo wiem JAK Wam dziękować. Chcę żebyście wiedzieli, że bardzo, bardzo doceniam. Bez Was moja droga z pewnością byłaby dużo trudniejsza.

Całuję Was wszystkich i każdego z osobna. Gorąco, od serca. Bless You all. 





1 komentarz: