Posty

Na dobry początek weekendu

Obraz
  Ach przecież ja już nie muszę! Krzyczeć. Nie muszę. Jak dobrze, że nie muszę. Oddycham. O ile piękniej można kochać, jak nie trzeba krzyczeć. Udowadniać sobie rzeczy. O ile lepiej można pomagać, jak już się naprawdę siebie kocha. Porzuciwszy balast mechanizmów obronnych. Porzuciwszy wszystko, co nam zasłania istotę rzeczy. Jaka jest istota? Jaka jest TWOJA istota? Czy ją widzisz? Wiesz, że ona tam jest. Wiem, że wiesz. Co ci ją zasłania?

A marzy mi się...

Obraz
Prawda że ładne lato? I PRAWIE nie jest gorąco! A tak ładnie. Znowu zabrałam Małe do aquaparku. A jutro... może plaża? Oni chcą jechać do Zoo. Tak nie lubię Zoo... Zobaczymy. Aaa, miałam parę ekstra refleksji (haha), którymi się chciałam podzielić, ale no nie dadzą mi chwili spokoju, no way.... Może potem :) Btw ciekawe czemu... czego jeszcze nie ułożyłam w głowie wystarczająco, żeby Wam tu powiedzieć :P Nic się nie dzieje bez powodu, ja wiem. A teraz... Teraz dam się im wyciągnąć na dwór, no dam. Na granicy Sopotu i Gdyni. Musiałam się upewnić ;)

O błędach

Obraz
Wszyscy je popełniamy. Mniej lub bardziej świadomie. Mniej lub bardziej celowo. Jakie ja popełniam błędy? Oj różne. Zwykle takie, których popełnienia nie dostrzega świat. Których większość nie dostrzega. A czasem i takie, których nie dostrzega nikt. Oprócz mnie oczywiście. Sobie wypunktowuję każdą maleńką rzecz, która nie jest idealna. Zauważam. Staram się korygować. I mam wrażenie, że ten perfekcjonizm mój (Też błąd? Blessing? Cecha osobowa?) pochodzi z dużo wyższego poziomu mnie, niż obecnie świadomie zdaję sobie sprawę. Nie mogę tego dokładnie zlokalizować. Ale tak naprawdę… czy to nie jest ‘idealne’? Nie dość, że rozwijam się ładnie i szybko i dotrzymuję słowa, gdzie trzeba i w ogóle... To jeszcze mogę GO, ten mój perfekcjonizm szczęsny/nieszczęsny dostrzec. I nauczyć się wybaczać sobie. I po prostu słuchać. Bez poczucia winy. Bez przyznawania wartości. Bez wyrzutów sumienia. Bo jaka jest lekcja 2 poziomy dalej? A może i na poziomie zero, który pod osłonką perfekcjonizmu TAK się mo...

Wróciły i One

Obraz
Moje Małe kochane. A dziś byliśmy na basenie.

Kawałeczek

Obraz
Powódź i dwa dni bez prądu troszkę mnie zatrzymały, ale jestem. Zobaczcie. Tak było. A jak będzie?

On the top of the world

Obraz
Cześć kochani. Wróciłam. Z wakacji moich. Nawet nie wiem, od czego zacząć. Wielkie wow. Byłam u mojego Ukochanego w Londynie. I siedzę sobie teraz, patrzę na zdjęcia i prawie nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Jacy jesteśmy piękni, KIM możemy się stać wracając do siebie. Czyli tak naprawdę, kim jesteśmy. Odkrywanie siebie z kimś o TAK rezonującej z moją wibracji… Najpiękniejsze doświadczenie na świecie. Przewartościowujące wszystko. Jak to kilogram ryzyka i małe wywrócenie świata do góry nogami, może sprawić, że w końcu poczujemy się sobą. I w dobrym miejscu. Zmierzając w dobrą stronę. I, jeśli czas jest symultaniczny, już tam jesteśmy. To właśnie czuję. Czuję Źródło, czuję Boga w Nas. I wielką wdzięczność, że mogę współtworzyć Tu i Teraz. Wieczne Teraz. Najwyższa dostępna nam częstotliwość. Miłość. Dziękuję.   DOUBLE ring! Po raz pierwszy dla mnie EVER.  Troszkę się ogarnę i pokażę Wam więcej :) Całuję!

W rocznicę

Obraz

Avebury

Obraz
Moje spełnione marzenie. Jak powrót do domu.