U nas też deszcze.


W świecie Agaty niewesoło. Z oczami jeszcze jej się pogorszyło i widzi podwójnie nawet patrząc na wprost. Ciężko się orientować w rzeczywistości jak kontury tej rzeczywistości się rozmazują. Nie pomogły sterydy. Żyjemy nadzieją, że pomoże Copaxone. I jedyną iskierką radości jest teraz dla nas Jacuś. Kochany, wdzięczny i radosny. Super Maluch.
 
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O zaburzeniach równowagi

Koniec Agaty. Tak właśnie.

O zaburzeniach pęcherza