sobota, 11 października 2014

'Nie myślę znieczulać kroplówką pokrzepień, nowego człowieka ze słów nie ulepię'

Jesień. Jesienne nastroje. Słucham sobie Mistrza mojego i rozmyślam. Przeczytałam "Jacek Kaczmarski. To moja droga" Krzysztofa Gajdy. I gdzieś koło strony 283 runął mój ołtarz, budowany misternie, z zachwytem, uwielbieniem i miłością, od czasów mojej szkoły podstawowej przez licealne bunty, po względną dojrzałość. Przeczytałam do końca. I okazało się że ten ołtarz w sumie, to się tylko zachwiał. Stoi jakby teraz w półcieniu, ale stoi. Bo geniuszu na pewnym poziomie, wyprzeć się po prostu nie da. A tym bardziej porzucić. Za to kwestionować i owszem. Nawet Słowo. Tak na przykład w Motywacji, tytułowy cytat, to tylko tak obok prawdy chyba. Z mojego punktu widzenia nawet całkiem daleko.

2 komentarze:

  1. Nie warto budować ołtarzy autorytetom, bo każdy, także one, tak, jak Księżyc mają swoje ciemniejsze i skrywane strony. Im mniej idaalizacji, tym mniej rozczarowań.

    OdpowiedzUsuń
  2. Święte słowa. Ale zwykle poza rozumem też się dzieją rzeczy. A emocje kontrolujemy już trochę mniej...

    OdpowiedzUsuń