piątek, 18 września 2015

Twórzmy świadomiej

Cześć kochani :)

Piękne lato tej jesieni, czyż nie... Mimo, że pierwsze wyprawy na kasztany i żołędzie już za nami. Wczoraj było u nas prawie 30 stopni! Uczciliśmy to lodami w ogródku i ostatnimi letnimi zabawami z wodą. I mieliśmy gości z Krakowa. Dzieci dały popis swojej "grzeczności", jak to zwykle przy gościach bywa. Ale wszyscy którzy kiedyś nas odwiedzili wiedzą, że to zupełnie nic nowego ;)
 
Powiem wam, że coraz mniej rzeczy mnie dziwi. A coraz więcej zachwyca. Tak, wiem, to dwa różne kontinua. Ale jakoś tak się czasowo zbiegło. 

I małe słówko do nowo-zdiagnozowanych. Nie płaczcie już nad sobą/swoimi dziećmi/przyjaciółmi. Ktoś drogi mojemu sercu powiedział kiedyś : "There are no accidents. There are just some unfortunate creations sometimes". Także bierzmy odpowiedzialność za siebie (przynajmniej ;). I do przodu.

Pozdrawiam Was gorąco i kolorowo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz