Świąteczna pamiątka

Moje zdolności (oraz chęci) fotograficzne nie utrzymują się na zbyt wysokim poziomie, ale podzielę się z Wami, jak wyglądał nasz drugi dzień Świąt u dziadków.


Pokaz umiejętności zdobytych na moim orbitreku

Walka o pistolet na wodę

wygrałem!

Języczek wystawiony (to z zachwytu nad prezentem od zajączka)


Testowanie prezentu

Ojej, i za domkiem były następne prezenty!

Ta mina miała być straszna


Dzień pełen wrażeń...
Mój kochany wstydzioszek

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O zaburzeniach równowagi

Koniec Agaty. Tak właśnie.

O zaburzeniach pęcherza