wtorek, 9 lipca 2013

Codzienność

Dobry dzień wczoraj był. Mimo upałów. Rano była radość 2 golasków w basenie. Mój masaż (oj, dobrze mi zrobił :). A potem zabawy z mamusią. I znowu radość. Cieszę się, że one tak mało potrzebują do szczęścia. Takie niewinne. I wdzięczne. Kochane szkrabki. A ja już się lepiej czuję. Tak w ogóle, to nie mam na co narzekać. Na duszy lekko. W domu wesoło. Stresów brak. Zdrowie jest. I spokój na sercu. A jak Wam mijają wakacje? Mam nadzieję, że wypoczywacie i zbieracie energię. Pozdrawiam gorąco, moi kochani!

1 komentarz:

  1. Cześć kochana :)
    Dzieciaczki na pewno miały niezłą frajdę,to widać.Cieszę się,że Twoje ostatnie posty są bardziej optymistyczne,dochodzisz do formy.Miło się czyta kolejne informacje od Ciebie :)
    Pozdrawiam słonecznie !!!!

    OdpowiedzUsuń