sobota, 6 lutego 2016

TAK!

ALE jestem szczęśliwa, coś niesamowitego się dziś wydarzyło. Okazało się, że nie muszę być aż tak cierpliwa jak myślałam, że będę musiała być! Dzięki życzliwości pewnej osoby wszystko to, co miało się dla mnie wydarzyć w nieokreślonej przyszłości, będzie się działo już od dziś, TAK!

Tak, wiem że piszę niejasno, ale nie będę Was zanudzać szczegółami, po prostu chciałam się z Wami podzielić moją radością.

Nie ma to jak spóźnione prezenty imieninowe od Wszechświata… A propos imienin, dzięki różnym osobom mamy już w domu prawdziwą wiosnę – pierwiosnki, żonkile, tulipany… Czas już chyba sprzątnąć resztki dekoracji świątecznych ;) I zacząć obserwować w ogrodzie znaki nadchodzącej wiosny. Jacek już wczoraj dostrzegł że narcyzy kiełkują. Na więcej oznak chyba jeszcze trochę poczekamy… 

Buźki kochani! Odpoczywajcie sobie, jeszcze sporo weekendu nam zostało :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz