środa, 18 maja 2016

Born Free - Matt Monro (prawie udało mi się udostępnić z youtube'a:)

Kochani, nie da się zadowolić wszystkich, prawda? Czy może ktoś się ze mną nie zgodzi… Jak się z tym nie zgadzasz to… jej, muszę cię koniecznie poznać, hehe. Z resztą, ja nawet nie próbowałam wszystkich zadowolić. Gram tutaj w różne rzeczy. Zawsze gram z miłością. Bo słowo to tak mało… Często słowo nie wystarczy, żeby coś zrozumieć. Żeby coś poczuć. A ja mam TAK wiele. I tak bardzo bym chciała się tym z Wami podzielić. Kochani. Tak naprawdę wcale nie jest ważne, co JA miałam na myśli. Ważne jest, co TY zrozumiałeś. Ktoś chciał mi coś zarzucić, powiedział, że blog się stanął „na pograniczu metafizyki z filozofią”. Dla mnie nie jest to żaden zarzut. No po prostu nie jest. Nawet nie wiem, jak się do tego odnieść.

Czytasz to, więc… Dziękuję, że jesteś w moim życiu. Nieważne, co widzisz. Nieważne, czy oceniasz. Po prostu. Dziękuję. Kocham. Kocham Was wszystkich. Dobrze, że jesteście. A czy będziecie tu, to już indywidualna rzecz każdego z Was.

"Maleństwo"


Jacek wczoraj skakał po łóżku i śpiewał:

„Dzięki skakaniu siły dużo ma,
Kwa, kwa, kwa,
Kaczor to ja!”

A potem… „Ale to przez swoją niezdarność się przewróciłem!”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz