poniedziałek, 23 maja 2016

Fundacja

Kochani moi. Parę słów o działaniu Fundacji Dobra Powraca. Bo sytuacja taka, no i trochę mi głupio, więc się tłumaczę. Przypuśćmy, że ktoś zrobił mi przelew na konto Fundacji. I nie usłyszał ode mnie nawet zwykłego „dziękuję”. Brzmi okropnie, ja wiem. Tylko, że to nie działa do końca tak, jak myślicie. Nie mam dostępu do tego konta. Nie mogę zalogować się do banku, sprawdzić saldo, sprawdzić bilans przelewów, KUPIĆ coś, zapłacić rachunki. No nie mogę. Jak więc to funkcjonuje? Przykładowo – zamawiam w aptece lek. Apteka wysyła do Fundacji fakturę. Fundacja robi przelew na konto apteki. Przelew dociera. Wtedy dostaję lek. Tak samo z rehabilitacją, różnymi rodzajami terapii, sprzętami do ćwiczeń, „udogodnieniami” dla osób niepełnosprawnych, turnusami rehabilitacyjnymi itp. Faktura do Fundacji, Fundacja robi przelew, korzystam z usługi. Nie mam z tymi pieniędzmi kontaktu. A danych Fundacja mi nie udostępnia, ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych. Dostaję tylko szczątki, np. ile osób z rejonu danego Urzędu Skarbowego rozliczyło dla mnie swój 1% podatku.

Także nie myślcie, że jestem niewdzięczna, bo nie podziękowałam. Ja doceniam wszystko, najmniejsze rzeczy, których kiedyś nawet bym nie dostrzegła. Więc fakt, że jako jedna z nielicznych (osób z SM) w tym kraju mogę się leczyć, doceniam tym bardziej. Dziękuję Wam tu, teraz, za Waszą pomoc, wsparcie.

A do listopada przyszłego roku, jak wszystko dobrze pójdzie, mam leki z NFZ. Czyli, nie róbcie mi przelewów. 1% tak, pliz, to nic nie kosztuje. Jak nie macie nikogo bliskiego, kto BARDZIEJ niż ja tego potrzebuje, to proszę, będę miała „na potem”.

Tak, ten blog zaistniał po to, żebym mogła zacząć się leczyć. To było 5 lat temu. Sporo się zmieniło od tego czasu. Teraz blog ma trochę inny profil. Ale… widzisz to przecież, prawda? :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz